INSPIRACJE

Wiem, że długo mnie tu nie było, ale potrzebowałam przerwy, zresztą okres wakacji jest zazwyczaj bardzo intensywny. A ja jestem mamą i to podwójną… Ze względu na operację jednego z synów w czerwcu, te wakacje były jednak inne. Podczas pobytu w Centrum Zdrowia Dziecka uświadomiłam sobie z jak wielkimi problemami muszą się mierzyć niektórzy z nas i jak wielkim szczęściem jest zdrowie, tak zwyczajna wydawałoby się rzecz jak wzrok, to że słyszę i mogę samodzielnie pójść na spacer. Patrząc na ludzkie cierpienie, odkryłam jaką wspaniałą rzeczą jest codzienność. Domowa krzątanina, kawa wypita w domowym kubku w ulubionym fotelu, wyjście na zakupy i ugotowanie pysznego obiadu, praca , zabawa z kotem…taka zwyczajna zwyczajność. I to, że mogę napisać ten post i pobyć w ten sposób z Wami, naprawdę się cieszę!

Wracam więc z nowymi siłami i z nową perspektywą. Przez ten czas nie próżnowałam – zebrałam sporo materiałów, mam kilka pomysłów na nowe cykle postów, zastanawiałam się też, co mogłoby okazać się dla Was przydatne, oraz jakie inspiracje i wskazówki byłyby cenne.  Zapowiadam też zmiany na stronie i poszerzenie jej o informacje związane z moją pracą, o czym jeszcze wkrótce napiszę. Podsumowując…”I’m back!”

Zacznijmy zatem…

Tym razem od wnętrza, które mnie naprawdę urzekło. Niewielki metraż zazwyczaj stanowi wielkie wyzwanie –  w ciasnej przestrzeni trzeba zmieścić wszystkie potrzebne do życia funkcje. Zdarza się więc, że  funkcjonalność góruje nad estetyką, bo jak mawiają „nie można mieć wszystkiego”. To wnętrze stanowi jednak zaprzeczenie tej tezy. Jest nie tylko estetycznie ciekawe, ale wręcz inspirujące. Mało tego, śmieje się w twarz stereotypom związanym z urządzaniem małej przestrzeni typu jasny kolor ścian, aby wydawało się większe, mniejszej wielkości meble, raczej bardziej gładko, a mniej wzorzyście, odpadają duże obrazy na ścianach itd. Przekonajcie się sami:

lata 70, małe mieszkanie, niewielki metraż

OBRAZ

Wchodząc do wnętrza z miejsca natykamy się na abstrakcyjny obraz wiszący na ścianie, tuż nad komodą. Jestem pewna, że to on stał się inspiracją w doborze kolorów tego wnętrza. Z miejsca uwagę zwraca nietypowe rozwiązanie łóżka, do którego wchodzimy po schodkach, a ściana boczna i platforma służy, jako schowki i szafki, które w każdym, a szczególnie małym mieszkaniu są nie do przecenienia.

lata 70, małe mieszkanie, niewielki metraż

KOLORY

Całą ścianę salonu zajmuje zabudowa ścienna, którą pomalowano w kolorowe, abstrakcyjne wzory. Jakby tego było mało, na jej tle widnieje sofa w słonecznym odcieniu żółci. Obok zaś aksamitny fotel „uszak” spinający kolory wnętrza. Okrągły, dekoracyjny stolik na miedzianej podstawie z marmurowym blatem dodaje elegancji. Wzrok przyciąga, rzadko spotykany we wnętrzach, okrągły dywan.

lata 70, małe mieszkanie, niewielki metraż

OŚWIETLENIE

Nowoczesny żyrandol dodaje dynamiki.

lata 70, małe mieszkanie, niewielki metraż

KUCHNIA

Kuchnię stanowi niewielki ciąg szafek z wyspą i barkiem, przy którym pysznią się nowoczesne, rubinowe krzesła. Zabawna okładzina ścienna i na podłodze w stylu „terazzo” jest również utrzymana w kolorach wnętrza.

lata 70, małe mieszkanie, niewielki metraż

EKRAN

Ekran monitora opada, przysłaniając ścianę w kuchni, a projektor wygląda z luku sufitu. Kino gotowe!

ŚCIANA 

Między przedpokojem, a resztą wnętrza zbudowano metalową, zaszkloną ścianę, z wejściem w kształcie łuku. Przepuszcza światło dzienne i optycznie je powiększa, nie blokując osi widokowej.

lata 70, małe mieszkanie, niewielki metraż

VINTAGE

Zwróćcie uwagę na ciekawie ułożoną podłogę, komodę vintage w przedpokoju z lat 70 z retro lampą i telefonem, jako dekoracją.

lata 70, małe mieszkanie, niewielki metraż

Wnętrze ożywcze i zaskakujące…nawiązujące do lat 70, kiedy to królowały mocne barwy i geometryczne wzory. Zdecydowanie ciekawa kombinacja…czyżby „come-back” lat 70 w nowej odsłonie? Jestem za!

A jak Wam podoba sie to wnętrze? Czy znajdujecie w nim jakieś ciekawe pomysły dla siebie?

Z pozdrowieniami

Fots.via: behance.net