INSPIRACJE

Są przedmioty, które odznaczam plakietką „wyjątkowy”. Wyjątkowość ta może przybierać różne kształty. Czasami dotyczy efektu, który zaskakuje i budzi zachwyt. Innym razem mamy nowatorskie rozwiązanie problemu. Może też to być kwestia świeżego spojrzenia np. na tradycję.  Albo też czyste piękno, wysmakowane i wyważone, również w sensie wykonania i dbałości o detale.

A oto moja „wish” lista z kategorii tych wyjątkowych:

STOLIK FLOAT

Kiedy spojrzymy na niego z góry odniesiemy wrażenie, jakby na przejrzystej tafli małego stawu unosiły się liście lotosu. Te liście są prawdziwe, a ich piękno utrwalone na zawsze w przezroczystej żywicy. Na pomysł wpadła Olivia Lee, młoda projektantka z Singapuru. Spójrzcie, jak przenika przez niego światło. A nóżki wyglądają, jak łodygi splecione pod taflą wody.

Jako ciekawostkę wspomnę tylko, że na podobny pomysł wpadł nasz rodak Marcin Rusak, o którym wspomniałam przy okazji paryskiego Maison & Objet 2017, gdzie wystąpił jako talent z Wielkiej Brytanii. W czarnej żywicy zatopił płatki kwiatów, a rezultat jest na tyle zachwycający, że jego prace znajdują się w salonach uznanych, światowych firm ze świata designu.

CUT FURNITURE

Czasami dziedzictwo bywa niewygodne. Szczególnie kiedy są to meble, które nijak się mają do współczesnego stylu życia i metrażu. Są ciężkie, mocno stylizowane i nierzadko zupełnie nam się nie podobają. Jak się okazało, w duńskich domach dość często można spotkać taki oto mebel po przodkach:

Duński projektant Rolf Bruggink zaproponował niestandardowe rozwiązanie tego problemu słynnym projektem Cut Furniture. Duże ciężkie meble pociął na mniejsze kawałki (!) i używając współczesnego języka postawił na modułowość. Efekt? Sami zobaczcie… Poszczególne elementy zachwycają oryginalnością, a co najważniejsze stały się w końcu poręczne:

LAMPA SHAKESPEAR

Popiersie Szekspira, jako lampa jest już wystarczająco wyzywającym pomysłem…tu mamy jeszcze  Szekspira w ciemnych okularach i w basebolówce (!).

Pomysłodawcą tej nietuzinkowej lampy jest Jimmy Martin, Brytyjczyk, który słynie z lekkiego (wręcz frywolnego…) podejścia do tradycji i jej bardzo współczesnej reinterpretacji. Dla mnie to bardziej zabawa konwencją, która daje odświeżający, choć odważny  efekt we wnętrzu. Obstawiam, że nikt nie przejdzie obok tej lampy obojętnie, podobnie jak obok innych projektów tego designera np. poniższych foteli:

 

KOLEKCJA TEBE

Stoliki z różowego onyksu…to wystarczy, by uznać je za zjawiskowe. Mnie zachwyca piękno naturalnego kamienia w tym rzadko spotykanym wydaniu:

baxter.it

ŁÓŻKO AMANTE

Wygląda jak spod ręki dawnych mistrzów, lekko retro, dopracowane w każdym detalu. Ma też piękną kompozycję kolorystyczną i dekoracyjną spójność detali. Projekt Cristiny Celestino dla włoskiej firmy Pianca:

pianca.com

BON JOUR VERSAILLES

Trudno o doskonałość w każdym calu, jednak patrząc na lampy z kolekcji Bon Jour Versailles, spod ręki gwiazdy designu Philipa Starcka, należy stwierdzić, że ona istnieje. Najpierw powstały świeczniki Versailles dla słynnej firmy Baccarat  oraz lampa Bon Jour dla nie mniej znanej firmy Flos. Z połączenia wyszła Bon Jour Versailles. Podstawa lampy jest utrzymana w duchu lekko barokowym, klosz natomiast jest wyważony i stonowany. Zachwyca idealny balans między dekoracyjnością, a prostotą. I trzeba przyznać, że Philip Starck w tym projekcie po mistrzowsku go uchwycił…

flos.com

Z pozdrowieniami